Bp Marek Solarczyk na spotkaniu młodych „Paradiso”

Z uczestnikami spotkania młodych „Paradiso” odbywającego się na Świętej Górze koło Gostynia spotkał się bp Marek Solarczyk. Duchowny mówił młodym m.in. o ufności do Boga oraz odpowiadał na zadawane przez młodzież pytania.

Na terenie klasztoru księży filipinów na Świętej Górze koło Gostynia od poniedziałku około 400 osób bierze udział w inicjatywie archidiecezji poznańskiej, świętogórskiej Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri i archidiecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży „Jordan”.

Bp Marek Solarczyk spędził na Świętej Górze, gdzie jak przyznał, był po raz pierwszy w życiu, cały wtorek. Przewodniczył Mszy św. sprawowanej w sanktuarium Świętogórskiej Róży Duchownej, wygłosił dwie konferencje, a po jednej z nich prowadził z młodzieżą dialog.

„Czy ksiądz biskup ma normalne życie?” zapytała Magdalena, jedna z uczestniczek „Paradiso”. – Mam, jak śpię. Co do długości snu, bywa różnie – odpowiedział z uśmiechem biskup. – Od Wielkanocy do przedwczoraj miałem ponad 50 bierzmowań i jeden spokojniejszy wieczór. Taka jest moja rola. Ale skoro miałem możliwość tu przyjechać, to znaczy, że mam również normalne życie. W letnie wakacje wyjeżdżam też na tydzień, półtora, przeważnie na rower, żeby podreperować trochę kondycję – wyznał młodzieży.

Młodzi pytali też m.in. jak sprawić aby by bierzmowanie było dla ich rówieśników czasem autentycznego nawrócenia. – Skoro tu jesteście, liczę na to, że sami staracie się ten sakrament przeżywać poważnie. Starajcie się o to także dla innych dając im przykład – zachęcał biskup. Przyznał też, że niekiedy gdy bierzmuje młodych ludzi czuje, że odbywa się tam walka duchowa. – Zawsze jednak kiedy robię znak krzyża i wypowiadam sakramentalne słowa: „Przyjmij znamię daru Ducha Świętego” czynię to z wiarą, że przez ten sakrament naprawdę działa Boża łaska – podkreślił.

Z kolei w rozmowie z KAI bp Solarczyk mówiąc o tym, jak docierać do młodych ludzi zauważył, że potrzebują oni przede wszystkim nadziei, że ich życie ma sens. – Kiedy patrzę na moich wychowanków czy kiedy ktoś zadaje mi pytanie: „Jaka jest współczesna młodzież?”, zawsze odpowiadam: „Taka sama, jacy i my byliśmy”. Czas młodości jest bardzo ważny, bardzo wymagający i dla wielu niesamowicie trudny. Przede wszystkim młodzi toczą walkę w sobie. Między tym wszystkim, co słyszą w swoim środowisku, a tym co niosą w sobie, co jest ich pragnieniem. Ważne, aby rzeczywiście potrafili zobaczyć, że tym, co stanowi bogactwo ich życia, ich młodości jest także ich wiara. A na to potrzeba czasu – wyjaśniał biskup.

Podczas homilii bp Solarczyk mówił natomiast o ufności wobec Boga. – Skoro Bóg obiecuje, że jest gwarantem naszego życia, to warto to odnowić, mówiąc: „Dobrze, że jesteś. Chcę być przy Tobie. Chcę powierzyć Ci moje życie.” – tłumaczył.

Tłumaczył także biblijną metaforę, podkreślając, że jeden kłos żyta, który wyrasta z jednego ziarenka, ma w sobie przeciętnie 45 ziarenek. – Jeżeli zasialibyśmy je wszystkie, to w kolejnym roku zebralibyśmy tyle, że wystarczyłoby na upieczenie dużego bochenka chleba. Jeżeli wydaje się wam, że to kim jesteście, co potraficie, jaka jest wasza wiara, jest tak małe jak ziarenko, to pamiętajcie, że jeżeli je zasiejecie i będziecie o nie dbać, Bóg da wam wzrost. Życzę, żebyście w taki sposób potrafili spojrzeć na swoje życie – mówił do młodych.

Na terenie klasztoru księży filipinów na Świętej Górze koło Gostynia od poniedziałku około 400 osób bierze udział w zorganizowanym po raz pierwszy spotkaniu, które nazwano „Paradiso”. Do piątku młodzi ludzie z archidiecezji poznańskiej będą słuchać konferencji głoszonych przez biskupów pomagających im zgłębić kerygmat, uczestniczyć w warsztatach i koncertach muzyki chrześcijańskiej. Na finał, 30 czerwca, zostaną posłani do swoich środowisk przez abp. Stanisława Gądeckiego.

W zamyśle organizatorów „Paradiso” - archidiecezji poznańskiej, świętogórskiej Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri i archidiecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży „Jordan”, „Paradiso” ma odbywać się na Świętej Górze cykliczne. Samą nazwę zaczerpnięto od założyciela filipinów, św. Filipa Neri, który w różnych życiowych sytuacjach zwykł mawiać: „Preferisco il paradiso!”, czyli „Wolę niebo!”.

bt / Święta Góra

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama