Rodziny ze wschodniej Ukrainy zamieszkają pod Krakowem

W Krzywaczce pod Krakowem powstaje dom dla pięciu rodzin przesiedlonych z ogarniętych wojną okolic Doniecka i Ługańska.

Placówka w Krzywaczce, dla rodzin przesiedlanych z ogarniętych wojną części Ukrainy, przygotowywana jest przez fundację Pomoc Polakom Donbasu i Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP. To pierwsze tego typu miejsce w Polsce.

Pilnej pomocy potrzebują zarówno te rodziny, którym udało się uciec za granicę, jak też ci, którzy wyjechali na zachodnią Ukrainę. Ci przesiedleńcy potrzebują przede wszystkim akceptacji, znaku tego, że ktoś ich chce. Na tę potrzebę odpowiedzieli mieszkańcy Krzywaczki, którzy zaprosili do siebie 5 rodzin ze Wschodu - mówi w rozmowie z KAI Wiktoria Harczenko z fundacji Pomoc Polakom Donbasu.

Inicjatywa pomocy zrodziła się wśród mieszkańców Krzywaczki, którzy 3 lata temu postanowili przekazać budynek dawnego przedszkola katolikom polskiego pochodzenia, przesiedlonym z ogarniętych wojną terenów wschodniej Ukrainy. Początkowo rodziny miały otrzymać jedynie możliwość wynajmu mieszkań. Jednak fundacji Pomoc Polakom Donbasu udało się pozyskać cały budynek, który, po przeprowadzeniu koniecznych remontów, zostanie przekazany rodzinom. Kwota potrzebna przeprowadzenia prac remontowo-adaptacyjnych, to ok. 260 tys. zł. Kolejnym wyzwaniem będzie pomoc w znalezieniu pracy dla przesiedleńców.

"Te rodziny przyjeżdżają często z jedną walizką, bez żadnych oszczędności. Nawet, jeśli ktoś przyjedzie samochodem i tutaj go sprzeda, pozyskana kwota na nic nie wystarczy" - wyjaśnia Hradczenk. Jak podkreśla, zorganizowanie pomocy w Krzywaczce nie byłoby możliwe, gdyby nie serdeczność i przedsiębiorczość mieszkańców, przedstawiciele lokalnych władz i Kościoła.

"Mam nadzieję, że tym rodzinom uda się tu znaleźć swój dom. Oni już teraz kochają Polskę i traktują ją jako swoją ojczyznę. W ich imieniu mogę powiedzieć: nie jesteśmy obcymi, jesteśmy Polakami i katolikami. Nic nas nie dzieli" - podkreśla Hradczenko, która sama pochodzi z Donbasu, gdzie przed wyjazdem do Polski angażowała się w życie Kościoła m.in. jako organistka w Ługańsku i Doniecku. Jak mówi, liczba katolików na wschodniej Ukrainie jest duża, jak na tamte warunki, ale na tle Polski stanowią niewielką grupę.

"Gdyby każda parafia w Polsce chciała zaopiekować się jedną katolicką rodziną z Ługańska, czy Doniecka, tych rodzin by nie wystarczyło" - mówi.

Projekt domu realizowany przez fundację Pomoc Polakom z Donbasu i Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, wsparła m.in. fundacja Narodowy Instytut Społeczny, a także wielu indywidualnych darczyńców, nie tylko z Polski, ale też m.in. z Anglii i Stanów Zjednoczonych. Przesiedleńcy mają przyjechać do Krzywaczki w kwietniu.

abd / Krzywaczka

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama