XII rocznica śmierci św. Jana Pawła II

„I o to proszę – proszę, abyście się za mnie modlili za życia mojego i po śmierci” – tak powiedział podczas swojej pierwszej papieskiej podróży do Ojczyzny Jan Paweł II do wiernych zebranych w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Po długim pontyfikacie odszedł on do Domu Ojca dokładnie 12 lat temu. Jaki testament pozostawił swoim rodakom – o tym rano na dzień po jego śmierci mówiła Radiu Watykańskiemu ówczesna ambasador Rzeczpospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka.

„Papież otworzył nam drogę do wolności. Zachęcił nas do wolności i wskazał nam tę drogę. Teraz zostaliśmy sami, jak gdyby osieroceni i teraz od nas zależy, czy potrafimy tę naszą pozycję utrzymać. Czy nie zwyciężą, trochę się tego obawiam, takie nasze wady narodowe jak: zacietrzewienie, wzajemne kłótnie i trochę pychy. Powinniśmy czerpać i sięgać do tego, co nam przekazywał, a mianowicie poczucie i silną moc, którą chciał w nas wlać, wzajemnego przebaczania i miłości, i uświadomienia sobie znaczenia miłosierdzia” – powiedziała Hana Suchocka.

Przypomnijmy sobie również jedno z przemówień św. Jana Pawła II, w którym wskazywał on właśnie na zadania, jakie stoją przed Polakami po upadku komunizmu. Homilię tę Ojciec Święty wygłosił w Warszawie 9 czerwca 1991 r.

„Drodzy bracia i siostry! Jestem jednym z was, byłem stale na różnych etapach i jestem teraz. Ja kocham mój naród. Nie były mi obojętne jego cierpienia. A teraz nie jest mi obojętna ta nowa próba wolności, przed którą wszyscy stoimy. Co jest odpowiedzią? Odpowiedzi musi być wiele. Każda dostosowana do osoby, środowiska, sytuacji. Równocześnie odpowiedź jest jedna! Jest nią przykazanie miłości. Ewangeliczne, wielkie przykazanie, poprzez które człowiek odnajduje siebie jako osoba, jako uczestnik wspólnoty, jako syn, czy córka narodu. Jeden i wszyscy! Sobór uczy, człowiek jest jedynym na świecie stworzeniem, którego Bóg stwarzając chciał dla Niego samego. A równocześnie ten człowiek, obraz Boga, Jego, podobieństwo nie urzeczywistni siebie inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar, dar z siebie samego. A więc nie egoizm, nie szybki sukces ekonomiczny za każdą cenę, nie praktyczny materializm, można by tę listę pomnażać. Ale gotowość dawania siebie. Postęp, postęp moralny, odpowiedzialność. Jednym słowem: przykazanie miłości!” – powiedział Jan Paweł II.

tm/ rv

« 1 »

reklama

reklama

reklama

reklama